Położenie Brodowych Łąk w obrębie Puszczy Zielonej sprawiło, że przez wiele dziesięcioleci bursztyn należał do ważniejszych surowców pozyskiwanych przez miejscową ludność. W XIX wieku wieś była jednym z ośrodków funkcjonowania bursztyniarni, czyli miejsc wydobycia bursztynu. Źródła z 1853 roku wymieniają Brodowe Łąki jako jedną z trzynastu miejscowości powiatu przasnyskiego, na których działały przedsiębiorstwa zajmujące się eksploatacją tego surowca.
Bursztyn występujący na Kurpiach był bursztynem bałtyckim (sukcynitem). Został przetransportowany z rejonów dzisiejszego wybrzeża Bałtyku przez lądolód skandynawski, a następnie wtórnie rozproszony przez procesy polodowcowe oraz działalność rzek. Na obszarze Puszczy Zielonej zalegał w piaskach, glinach, torfowiskach i osadach rzecznych. Szczególnie sprzyjające warunki występowały w dolinach Omulwi, Szkwy i Rozogi oraz na okolicznych terenach bagiennych. Dla Brodowych Łąk istotne znaczenie miało położenie nad Omulwią oraz sąsiedztwo rozległych mokradeł, w tym bagna Karaska, gdzie występowały wtórne nagromadzenia bursztynu.
Dla mieszkańców Kurpiowszczyzny bursztyn miał przede wszystkim znaczenie gospodarcze. Piaszczyste i mało urodzajne gleby nie zapewniały wysokich plonów, dlatego eksploatacja zasobów puszczy stanowiła ważne uzupełnienie dochodów. W okresach największego wydobycia część mieszkańców poświęcała poszukiwaniu bursztynu więcej czasu niż pracom rolnym.
Początki zorganizowanego wydobycia bursztynu na Kurpiach sięgają końca XVIII wieku. W XIX stuleciu tereny bursztynodajne znajdujące się w dobrach państwowych oddawano w dzierżawę w drodze licytacji. Dzierżawcy organizowali prace wydobywcze i zatrudniali miejscową ludność. Wydobyciem zajmowali się zarówno pojedynczy kopacze, jak i większe zespoły, zwane osmanami, liczące od kilku do kilkudziesięciu osób i kierowane przez doświadczonego majstra.
Brodowe Łąki należały do sieci miejscowości uczestniczących w eksploatacji bursztynu obok m.in. Zawad, Kopaczysk, Dłutówki, Chłopiej Łąki i Perzanek. W szerszej skali wydobycie prowadzono również w wielu wsiach dawnego powiatu ostrołęckiego, m.in. w okolicach Myszyńca, Kadzidła, Wydmus, Wachu, Wolkowego i Obierwi, a także w części powiatu pułtuskiego. Według informacji opublikowanej w 1853 roku w powiecie ostrołęckim działało około trzydziestu bursztyniarni. Dane te pokazują, że Brodowe Łąki stanowiły część większego śródlądowego zagłębia bursztynowego Puszczy Zielonej, choć nie należały do jego największych ośrodków.
Metody wydobycia zależały od warunków terenowych. Tam, gdzie bursztyn zalegał głęboko w warstwach piasku i gliny, wykonywano pionowe szyby i szurfy zabezpieczane drewnianym szalunkiem, który chronił ściany przed osuwaniem. Na terenach podmokłych stosowano tzw. rygocie, polegające na wzruszaniu i udeptywaniu błota, dzięki czemu bryłki bursztynu wypływały na powierzchnię wraz z gazami bagiennymi i mogły zostać zebrane. Surowiec pozyskiwano również z koryta Omulwi. Poszukiwacze brodzili w wodzie, często po zmroku, oświetlając dno łuczywem i wybierając bursztyn za pomocą prostych sieci oraz szufli. Skuteczne prowadzenie poszukiwań wymagało doświadczenia oraz umiejętności rozpoznawania odpowiednich warstw gruntu.
Wydobyty bursztyn trafiał do warsztatów bursztyniarskich działających na Kurpiach. Najważniejsze z nich funkcjonowały w Ostrołęce, Myszyńcu, Kadzidle, Czarni, Wolkowych, Surowem i Nowogrodzie. Obróbkę prowadzono początkowo prostymi narzędziami, a od XIX wieku także przy użyciu odpowiednio przystosowanych kołowrotków przędzalniczych napędzających wrzeciono służące do toczenia i polerowania bursztynu. Była to charakterystyczna cecha kurpiowskiego bursztyniarstwa. Z bursztynu wykonywano przede wszystkim korale, różańce, krzyżyki, guziki, tabakierki, ustniki do fajek oraz inne drobne przedmioty użytkowe. Najbardziej charakterystycznym wyrobem pozostały kurpiowskie korale bursztynowe, będące ważnym elementem kobiecego stroju oraz częścią posagu. Źródła potwierdzają funkcjonowanie bursztyniarni w Brodowych Łąkach, jednak nie wskazują istnienia we wsi większego warsztatu obróbki. Można jedynie postawić hipotezę, że większość wydobywanego tutaj surowca trafiała do warsztatów w większych ośrodkach regionu, natomiast niewielka część mogła być obrabiana przez miejscowych chałupników.
Wydobycie bursztynu stanowiło jedno z ważniejszych źródeł dochodu mieszkańców, uzupełniając rolnictwo oraz inne zajęcia związane z eksploatacją zasobów puszczy. Hipotezą, obecną w regionalnej literaturze i tradycji, jest pogląd, że dochody z handlu bursztynem mogły przyczynić się do zgromadzenia części środków wykorzystanych przy budowie kościoła pw. św. Michała Archanioła w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XIX wieku. Nie odnaleziono jednak źródeł, które pozwalałyby to potwierdzić.
Pod koniec XIX wieku znaczenie kurpiowskiego górnictwa bursztynowego zaczęło maleć. Główną przyczyną było uruchomienie wielkich kopalń bursztynu na Półwyspie Sambijskim, które dostarczały znacznie większe ilości surowca po niższych kosztach. Dodatkowo administracja rosyjska ograniczała wydobycie na terenach państwowych z powodu licznych niezasypywanych wyrobisk pozostawianych w lasach. W rezultacie tradycyjne bursztyniarnie, również te funkcjonujące w Brodowych Łąkach, stopniowo zakończyły działalność.
Pamięć o dawnym kurpiowskim bursztyniarstwie zachowała się przede wszystkim dzięki pracom Adama Chętnika, który dokumentował techniki wydobycia i obróbki bursztynu oraz gromadził wyroby miejscowych rzemieślników. Dzięki jego działalności i późniejszym badaniom tradycje bursztyniarskie Puszczy Zielonej zostały utrwalone jako istotny element dziedzictwa kulturowego regionu. Choć Brodowe Łąki nie należały do największych ośrodków wydobycia bursztynu, źródła jednoznacznie potwierdzają funkcjonowanie tutaj bursztyniarni w połowie XIX wieku. Wydobycie bursztynu było jednym z elementów lokalnej gospodarki i przez wiele lat stanowiło ważne uzupełnienie dochodów mieszkańców.
1853
______________________________________________________________
KORRESPONDENT HANDLOWY, PRZEMYSŁOWY I ROLNICZY
O LASACH GUBERNI PŁOCKIEJ
(Ciąg dalszy)
[...]
Bursztyn i jego kopalnie
Bursztyn (electron, succinum, glessum, янтарь), zwykle znajduje się rozsiany mniej lub więcej obficie w pokładach węgla brunatnego czyli lignitu i czarniawych ziemiach, które podobnie jak wszystkie skały warstwowe są osadem z wód strąconym. Morze zatem pierwotne, z którego osadził się pokład bursztyn zawierający, musiało się rozciągać, ile z pewnością wiadomo, pomiędzy pobrzeżami Morza Bałtyckiego aż do pomienionych powiatów: ostrołęckiego, przasnyskiego i pułtuskiego.
Kopalnie bursztynu czyli bursztyniarnie znajdują się w powiecie pułtuskim w gruntach wsiów: Mamino-Wyszki, Mamino Średnie, Mamino-Lipniki, Chełchy-Sałki, Chełchy-Sebory, Majki, Chojnowo, Chojnowko, Rawy-Kurzątki, Rawy-Stasie, Zabiele Wielkie, Zabiele-Piliki, Przystań, Nowa Wieś, Chojniki, Rżaniec, Gutowo, Czerwonka, Janopol, Zawady, Grabowko, Wyszel, Perzanow, Dylewo, Sławkowo i Sypniewo; łącznie 26.
W powiecie przasnyskim w gruntach wsiów: Dłutówka, Adamczychy, Brodowe Łąki, Zawady, Kopaczyska, Przytuły, Raki, Chłopia Łąka, Bagienice, Niesułów, Przyłaje, Perzanki i Ruziec; wszystkich 13.
W powiecie ostrołęckim: Żebry-Wierzchlas, Sławki, Żabino, Olszewka, Obwierwia, Dylewo, Kadzidło, Łodziska, Brzozówka, Szafarnia, Sarna Łąka, Wolkowo, Wydmusy, Piaseczna, Chudek, Wach, Oborczyska, Wykrot, Gleba, Golanka, Myszyniec, Myszyniec Stary, Dąbrowa i wiele innych; wszystkich około 30.
Bursztyn bywa pospolicie w drobnych okruchach, zazwyczaj niewydatnie podługowatego, spłaszczonego kształtu; niekiedy jednakże trafiają się wielkie kawały, i tak we wsi Zabiele Wielkie znaleziono sztukę bursztynu 6 funtów ważącą, za którą zapłacono rs. 450, a we wsi Majki sztukę 3 funty ciężką. Często trafiają się kawały 2 1/2 do 3 1/2 funta ważące, za które nigdy więcej nad rs. 90 nie zapłacono.
Bursztyn bywa przezroczysty, koloru żółtego, podobny do żywicy, świeżo z drzew wyciekającej i nieprzezroczysty, częstokroć jak kość biały, najpożądańszy na wyroby; albo przedstawia flader z ciemnych, białych żyłek, mieszających się z przezroczystymi żółtymi, zwany kapuścianym, na słońcu i w cieple z czasem ciemnieje. Nieprzezroczysty niekiedy bywa koloru czarnego i wtedy bardzo jest podobny do agatu. W bursztynie widzieć się dają szczątki kwiatu dębu, buku, jałowcu, cyprysów, kawałki kory, mech, mnóstwo rozmaitych owadów, mianowicie pająki, komary, muchy, mrówki, mole, chrząszczyki, ziarna piasku lub ziemi, bańki powietrzne, krople wody itp. [...]
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tekst oraz ilustracje bez oznaczonego źródła opracowano i wygenerowano z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.
Redakcja i weryfikacja: Bartosz Jurczak
Warszawa, 29 czerwca 2026 r.